Strona z tekstami

Zaktualizowane: grudzień 2000

Kalendarz. Kiedy obchodzimy Nowy Rok?







Jak powstał kalendarz?
Święto Nowego Roku - czy wszyscy ludzie obchodzą je tego samego dnia?

Zegarek

S tarożytni zdawali sobie sprawę z wagi pomiaru czasu. W Egipcie faraonów, znajomość daty i czasu zaćmienia Słońca czy wylewu Nilu dawała wręcz władzę nad ludem.

Już kilkanaście tysięcy lat temu ludzie zaobserwowali, że pewne zjawiska dzieją się nie tylko periodycznie, ale że ich występowanie jest związane z wysokością Słońca na niebie, (długością dnia) czy fazami i położeniem Księżyca na niebie.

Pierwszymi "wykrytymi" jednostkami czasu były prawie na pewno rok (okres obiegu Ziemi wokół Słońca - 365 dni, 5 godzin, 48 minut i 46 sekund) i miesiąc. Początkowo miesiąc był oparty na obiegu Księżyca wokół Ziemi. Tu jednak pojawił się problem. Rozróżniamy dwa rodzaje miesięcy księżycowych: odległość między identycznymi fazami Księżyca (miesiąc synodyczny) wynosi 27 dni, 7 godzin, 43 mniuty, 11 sekund; drugi - okres obiegu Księżyca, czyli "powrót" Księżyca na to samo miejsce na niebie - trwa 29 dni, 12 godzin, 44 minuty i 3 sekundy i jest zwany miesiącem syderycznym. Jednak w obu przypadkach wielokrotność okresu trwania miesiąca nie daje się całkowicie zmieścić okresie roku słonecznego.

Wzrastające tempo życia zmusiło ludzi do podzielenia czasu na mniejsze jednostki. Miesiące podzielono na dekady, tygodnie (Babilończycy) a dni na godziny i później na minuty (Sumerowie) i sekundy (wskazówka na zegarach pojawiła się w XIX wieku!).

Pomiar czasu był potrzebny do pilnowania terminów zarówno świąt religijnych jak i np. prac w polu. Powstały więc kalendarze. Przy okazji ustalano, istotny dla pomiaru czasu, punkt zerowy czyli początek roku. Kalendarze miały różne podstawy. Były oparte o:

  • rok słoneczny; 365 dni + rok przestępny co 4 lata;
  • rok księżycowy; 354 dni - 12 miesięcy księżycowych po 29/30 dni - pory roku nie występowały w stałych dniach roku, przesuwały się "wstecz";
  • rok słoneczny i miesiące księżycowe; co kilka lat trzeba dodawać 13 miesiąc.

Interesujący jest sposób liczenia czasu przez Majów. Ich kalendarz (jak twierdzą niektórzy odziedziczony po kosmitach) miał 260 dni i nie nadawał się do zastosowania w praktyce. Był więc wyznacznikiem świąt religijnych a do praktycznych zastosowań używano, powiązanego z nim, kalendarza słonecznego. Majowie liczyli w systemie dwudziestkowym (chodzili bez butów i w przeciwieństwie do innych cywilizacji mogli liczyć też palce stóp? :-) ), ich miesiące (18) miały więc 20 dni a ostatnie 5 dni roku było jakby dodatkowym miesiącem.
Aztekowie, cokolwiek późniejsza od Majów cywilizacja, przejęła ten sposób liczenia czasu.

Nasza cywilizacja wywodzi się jednak z basenu Morza Śródziemnego. Zostawmy więc Majów i prześledźmy jak wygląda historia i dzień dzisiejszy kalendarza na tym obszarze.

Starożytni Egipcjanie, dla których Nil był źródłem życia, śledząc wylewy Nilu, za początek roku uważali datę 21 września, kiedy to pojawia się nad linią horyzontu gwiazda Syriusz.
Notabene, gwiazda ta, zdaniem współczesnych egiptologów, była z tego powodu czczona w Egipcie. Twierdzi się też, że układ piramid w Gizie jest identyczny z pasem Oriona, którego przedłużenie wskazuje na Syriusza. Jeżeli jednak zdamy sobie sprawę, jak niewiele wciąż wiemy o Egipcie czasów faraonów (od czasów starożytnej Grecji do 1895 roku nie wiedziano kto i po co zbudował piramidy, a po co i jak - tego nie wiemy do dziś) jest to tylko ciekawa hipoteza.

W rozproszonej na miasta-państwa Grecji nie istniał jednolity kalendarz.

W Rzymie przed Cezarem nie można było mówić o stałym kalendarzu. Stosowano kolejno różne długości roku, różne liczby miesięcy. Zawsze jednak data dziś określana jako 25 grudnia była świętem boga Janusa (Dzień Narodzin Słońca) a dzisiejszy 1 stycznia był dniem początku roku urzędowego - przejęcia władzy przez konsulów).

Początek Nowego Roku świętowany był 1 marca. Ślady mamy w nazwach miesięcy: "september - siódmy" czyli wrzesień (dziewiąty) oraz "december - dziesiąty" czyli dwunasty miesiąc - grudzień.

W roku 45 p.n.e Juliusz Cezar, po konsultacji z greckim astronomem-filozofem Sozygenesem, wprowadził nowy kalendarz. Ustalał on 1 stycznia początkiem 365 dniowego roku, mającego 12 miesięcy po 30 i 31 dni (luty 28/29), a co czwarty rok miał mieć 366 dni. Przy okazji uregulowano niedokładności wynikające z poprzedniego systemu, wydłużając rok o 90 dni. (Dziś, w globalnej wiosce dałoby to chaos. Co działo się wtedy w Rzymie?) Na cześć Juliusza Cezara siódmy miesiąc nazwano julis od jego imienia. Potem jednak, zamiast co 4 lata, rok przestępny ogłaszano co 3 lata i znowu powstało zamieszanie. Trzeba było decyzji cesarza Oktawiana Augusta, aby przez kilkanaście lat (od 8 r.p.n.e do 8 r.n.e.) nie było lat liczących 366 dni. W zamian za zaprowadzenie porządku, cesarz drugi z letnich miesięcy, augustus (sierpień), wydłużył do 31 dni, aby, jak twierdzą złośliwi, "dorównać" julius-owi.
Z takimi oporami wprowadzono kalendarz "juliański".
Republika Wenecka nie uznała reformy do 1797 roku i nadal 1 marca był przełomem lat. Także w Bizancjum obchodzono początek roku 1 września.

"Wszystko grało", aż w XIII wieku okazało sie, że termin Wielkanocy niezbyt zgadza się ze zjawiskami astronomicznymi. Narosła nadwyżka. Wynikała ona z różnicy między rokiem słonecznym a kalendarzowym (dłuższym o 11 minut i 14 sekund).

W 1582 roku, w niektórych krajach1) wprowadzono na polecenie papieża Grzegorza XIII (bulla papieska "Inter Gravissimas"), opracowany przez astronoma Krzysztofa Klawiusza, kalendarz zwany "gregoriańskim", który zmienił nieco sposób korygowania różnic między kalendarzem a obiegiem Ziemi wokół Słońca i skorygował 10-dniową niedokładność swojego poprzednika. Po czwartku 4 października nastał od razu piątek 15 października.

Jego zasady obowiązują do dziś (365 dni w roku; co 4 lata rok 366-dniowy; lata setne, których setki nie dzielą się bez reszty przez cztery, czyli 1700, 1800, 1900 - to lata zwykłe).

Potem wielokrotnie próbowano ustalić jakiś inny sposób podziału roku. Rewolucja Francuska, Napoleon, królowie Anglii, wreszcie w okresie międzywojennym. Niejasno przypominam sobie jakieś dyskusje o zmianie w początkach lat 70. Nic z nich nie wyszło.
Ludzie bowiem każdą próbę zmiany kalendarza, a więc liczby dni, odczytują jako próbę oszustwa ze strony kapłanów. I to obojętnie, kapłanów religii czy współczesnej nauki.

 

Tylko dla katolików, posługujących się kalendarzem gregoriańskim, 1. stycznia 2001 roku rozpoczął się Nowy Rok2). Rozwój techniki, rozwój kontaktów handlowych i finansowych, czyli "globalna wioska" jaką stał się świat pod koniec XX wieku, spowodowały, że kalendarz gregoriański jest stosowany w praktyce wszędzie, gdzie nie chodzi o święta religijne.

Żydzi, 30 września 2000 r. obchodzili początek 5761 roku wg hebrajskiej rachuby. Ze znanych powodów - w Izraelu używa się trzech kalendarzy: gregoriańskiego i hebrajskiego jako oficjalnych i islamskiego (coż za urok: w państwie żydów, muzułmanin pracuje w firmie katolika - piątek, sobota i niedziela wolne od pracy).

Wyznawcy islamu Nowy Rok (w naszym 2001 roku) będą obchodzili 26 marca i  do tego dnia jest rok 1422 ery liczonej od ucieczki Mahometa (hidży) z Mekki do Medyny (16 lipca 622 r.n.e). Stosowany w islamie kalendarz opiera się na miesiącach księżycowych. Rok jest krótszy o 11 dni i dlatego podany termin nie jest stały.

Sikhowie (Indie) początek nowego, 1923, roku będą obchodzili 22 marca 2001 r. Ich kalendarz odmierza czas od równonocy wiosennej w 79 roku n.e.

Chińczycy (bagatela - jedna piąta ludzkości) nie mają ustalonego początku liczenia dat. Albo jest to 2637 r. p.n.e albo jest to 2698 r. p.n.e.
Istotne jest to, że Chińczycy liczą czas w cyklach 60-letnich. 2 lutego 1984 r. n.e rozpoczął się kolejny cykl. 5 lutego 2001 skończy się Rok Smoka i rozpocznie się kolejny rok (4699 lub 4639) zwany Rokiem Węża.

Astronomowie w XVI w., aby uniknąć datowania erami przyjęli tzw. "daty juliańskie". Jest to liczba dni, bez podawania lat i miesięcy. Obecnie mamy 2 451 911 dzień od początku rachuby, czyli od 1 stycznia 4713 r. p.n.e. Daty oblicza się specjalnymi algorytmami.

 

 

 


1)W Polsce, Hiszpanii, Portugalii i Włoszech. W 1600 r. wprowadziła go Szkocja. W Anglii został on wprowadzony dopiero w 1752 roku (korekta wynosiła już 11 dni), a w Rosji - w 1917 roku (+13 dni). Kraje pozaeuropejskie - wprowadziły go znacznie później.
Ciekawym przypadkiem była Szwecja. Najpierw, zamiast wykreślić z kalendarza 11 dni, postanowiono, by przez 40 lat (1700-1740) nie było lat przestępnych. Powstał więc kalendarz "szwedzki" i jego daty nie odpowiadały datom w żadnym kraju ościennym i europejskim. Chaos wzrósł, gdy omyłkowo zrobiono jednak lata przestępne w 1704 i w 1708. W 1712 wrócono do kalendarza... "juliańskiego". Kapitulacja nastąpiła w 1754 roku. | powrót |

2)W szóstym wieku naszej ery, na polecenie papieża Jana I, mnich Dionizy ustalił, że data narodzin Jezusa wypada na 25 grudnia 753 roku od powstania Rzymu. Stąd - 1 stycznia, Nowy Rok, to data obrzezania Jezusa.
Mnich popełnił jednak błąd. Opierał się na Ewangeliach, a one podają sprzeczne dane.
Św.Łukasz (Łk 3,23) twierdzi raz, że Chrystus miał 30 lat w 15 roku panowania Tyberiusza (panował od 14 r. n.e.), kiedy indziej (Łk. 2,2) twierdzi, że Chrystus urodził się w roku spisu powszechnego a więc 6-7 r. n.e.
Św. Mateusz (Mt 2,1) podaje za to, że Jezus urodził się za panowania Heroda. W chwili śmierci Heroda (zmarł w 4. r. p.n.e.) Jezus miał 3 lata. | powrót |

Opracował: Krzysztof Sidorczuk styczeń 2000 (aktual. XII.2000)


  k_sidor[x]czuk[@]poczta.onet.pl do góry  

Strona główna | Ciekawe teksty na różne tematy | Teksty o komputeryzacji prac biurowych | Skany rysunków
Horoskop druidów | Czasopismo Polityka